EKONOMII.INFO Żywność na kartki w USA

09/08/2009

Mimo iż duża część Amerykanów nadal zachowuje swoje swoje stanowiska to wraz z spadkiem ilości godzin jakie pracują oraz realnym obniżeniem wynagrodzeń wzrasta popularność tzw kartek żywnościowych

Głównym powodem wzrostu tej formy pomocy był gwałtowny wzrost bezrobocia które prawie osiągnęło poziom 10 % to jednak szacuje się ze około 40% z osób korzystających z pomocy osiąga dochody co by oznaczało wzrost o ¼ w stosunku do wyniku sprzed dwóch lat. Według departamentu rolnictwa który koordynuje ten program główną przyczyną jest zmniejszanie ilości godzin pracy

Aktualne wzrost bezrobocia w USA wydaje się powoli hamować a na rynku widać już pierwsze oznaki stabilizacji A wyniki spadku liczby zatrudnianych w przemyśle są lepsze niż prognozowane to jest to jednak w dalszym ciągu spadek zatrudnienia.

Główną bolączką do tej pory były osoby które straciły pracę, jednak ilość osób które utraciły znaczą cześć wynagrodzeń w skutek utraty części czasu pracu i nie mogą liczyć na znalezienie pełnego etatu wzrosła ostatnio o 50%. Jednocześnie wskaźniki płac i świadczeń wykazują tendencję spadkową.

Komentując zaistniałą John Silvia, główny ekonomista w Wells Fargo, stwierdził "Problemy na rynku pracy są bardziej znaczące niż można było oczekiwać przy uwzględnieniu jedynie wskaźnika bezrobocia. Dla mnie wskazuje to, że konsument się nie ożywi ani nie przyczyni do gospodarczego wzrostu w przyszłym roku, co zrobiłby w przypadku tradycyjnego odrodzenia gospodarczego".

Do tej pory główną siłą napędzającą gospodarkę USA były właśnie wydatki konsumpcyjne gdyż stanowiły około 67% PKB. Głównym zmartwienie staje się brak chęci powrotu do tak wysokich wydatków konsumpcyjnych. A poziom rodzin pracujących korzystających z kartek określono jako bardzo znaczący

Kartki żywnościowe są rozprowadzane co miesiąc na kartach elektronicznych, którymi można płacić w wielu sklepach spożywczych. Opiewająca na 787 mld dolarów ustawa pobudzająca gospodarkę zwiększyła miesięczny przydział dla rodziny o około 80 dolarów do obecnego poziomu około 290 dolarów.

system rezerwacji biletów przez internet Aleksander Dżoga