09/04/2009
Kiedyś kawa była centrum kultury Wenezueli –Plantacja Hacienda La Victoria założona w latach 20 XX wieku przez imigrantów z Sycylii była jedną z najbardziej dochodowych plantacji w Andach w tej chwili utrzymuje się głownie dzięki odwiedzającym turystom.
Choć poprzednie ekipy rządzące w Wenezueli nie robiły nic by wspomagać przemysł kawowy koncentrując się na dużo dochodowszej eksploatacji ropy i przemyśle naftowym.
To za zamordowanie tej części gospodarki obwinia się już Hugo Chaveza poprzez jego nieudolne interwencie w tym sektorze.
Z powodu niedoborów w ubiegłym miesiącu doszło do wywłaszczenia dwóch największych firm zajmujących się paleniem kawy odpowiedzialnych za około 80% krajowej produkcji. A chwilowy niedobór zostały obarczone osoby na stanowiskach kierowniczych tych firm miały się one spowodować braki kawy poprzez gromadzenie zapasów m spekulacji i przemytowi .
– Mamy już tego dosyć! – grzmiał socjalistyczny przywódca. – Będziemy nadal nacjonalizować monopole, aby przekształcać je w wydajne firmy w rękach robotników, społeczeństwa, rewolucji.
Jednak eksperci mają odmienne zdanie w tej kwestii – nieinwestowanie w produkcję kawy jest właśnie spowodowane działaniami żadu i chęcią interwencji w każdą sfere produkcji dodatkowo wywłaszczenia i agresywna reforma rolna stworzyły klimat wstrzymujący jakiekolwiek inwestycje.
Dodatkowym impulsem działającym na niekorzyść jest kontrola cen która napędza przemyt . W przypadku kawy cena ta jest trzykrotnie niższa niż w sąsiedniej Kolumbii.
Kolejnym problemem nielicznych już prywatnych plantatorów jest niedobór pracowników którym bardziej się opłaca pracować gdyż podobne dochody osiągną dzięki zasiłkowi rządowemu dodatko przez kontrole cen ograniczono zyski plantatorów przez co nie mają oni smrodków na zakupy pestycydów czy inwestowanie w produkcję.
Wszystkie te problemy w połączeniu wraz z wzrostem popytu spowodowanym skokiem cen ropy naftowej doprowadziły do chwilowego niedoboru podstawowych artykułów spożywczych. Aktualnie problem ten został załatany dzięki importowi sfinansowanym z rezerw walutowych generowanych przez eksport ropy.
Były minister rolnictwa Hiram Gaviria stwierdził że import żywności wzrósł ponad czterokrotnie w okresie ostatnich dziesięciu lat .W tej chwili około dwie trzecie konsumowanej żywności pochodzi z importu. Jednocześnie kraj posiada duże obszary nieużytkowanej ziemi rolnej
Mimo iż produkcja niektórych produktów wzrosła (np., kukurydzy i ryżu) to produkcja innych artykułów w których była samowystarczalna w tej chwili nie starcza na pokrycie połowy potrzeb żywnościowych kraju. Inne artykuły są produkowane w ilościach z czasów kolonialnych co przy umacniającej się walucie sprawia, że eksport przestaje być konkurencyjny.
Wenezuela kiedyś dorównywała produkcją kawy Kolumbii. Aktualnie produkcja dostarcza 1% światowego zapotrzebowania światowego. I dużo wskazuje że krajowa produkcja w tym roku pokryje tyko 50% zapotrzebowania krajowego.
To za zamordowanie tej części gospodarki obwinia się już Hugo Chaveza poprzez jego nieudolne interwencie w tym sektorze.
Z powodu niedoborów w ubiegłym miesiącu doszło do wywłaszczenia dwóch największych firm zajmujących się paleniem kawy odpowiedzialnych za około 80% krajowej produkcji. A chwilowy niedobór zostały obarczone osoby na stanowiskach kierowniczych tych firm miały się one spowodować braki kawy poprzez gromadzenie zapasów m spekulacji i przemytowi .
– Mamy już tego dosyć! – grzmiał socjalistyczny przywódca. – Będziemy nadal nacjonalizować monopole, aby przekształcać je w wydajne firmy w rękach robotników, społeczeństwa, rewolucji.
Jednak eksperci mają odmienne zdanie w tej kwestii – nieinwestowanie w produkcję kawy jest właśnie spowodowane działaniami żadu i chęcią interwencji w każdą sfere produkcji dodatkowo wywłaszczenia i agresywna reforma rolna stworzyły klimat wstrzymujący jakiekolwiek inwestycje.
Dodatkowym impulsem działającym na niekorzyść jest kontrola cen która napędza przemyt . W przypadku kawy cena ta jest trzykrotnie niższa niż w sąsiedniej Kolumbii.
Wszystkie te problemy w połączeniu wraz z wzrostem popytu spowodowanym skokiem cen ropy naftowej doprowadziły do chwilowego niedoboru podstawowych artykułów spożywczych. Aktualnie problem ten został załatany dzięki importowi sfinansowanym z rezerw walutowych generowanych przez eksport ropy.
Były minister rolnictwa Hiram Gaviria stwierdził że import żywności wzrósł ponad czterokrotnie w okresie ostatnich dziesięciu lat .W tej chwili około dwie trzecie konsumowanej żywności pochodzi z importu. Jednocześnie kraj posiada duże obszary nieużytkowanej ziemi rolnej
Mimo iż produkcja niektórych produktów wzrosła (np., kukurydzy i ryżu) to produkcja innych artykułów w których była samowystarczalna w tej chwili nie starcza na pokrycie połowy potrzeb żywnościowych kraju. Inne artykuły są produkowane w ilościach z czasów kolonialnych co przy umacniającej się walucie sprawia, że eksport przestaje być konkurencyjny.
Wenezuela kiedyś dorównywała produkcją kawy Kolumbii. Aktualnie produkcja dostarcza 1% światowego zapotrzebowania światowego. I dużo wskazuje że krajowa produkcja w tym roku pokryje tyko 50% zapotrzebowania krajowego.