EKONOMII.INFO

FED w obliczu polityki

W obliczu aktualnego największego kryzysu od czasów miedzy wojennych w jakich znalazła się gospodarka Stanów Zjednoczonych coraz częściej zaczynają padać pytania o sens utrzymywania Rezerwy Federalnej która stanowi spore obciążenie dla ledwo zipiącej gospodarki. Słychać coraz więcej głosów za ograniczeniem niezależności banku Centralnego.

Sytuacja ta zaczyna przypominać początek lat 80. I czasu tzw. Wielkiej Depresji. Osobą która była wtedy atakowana był Paul Vocker. Dopiero później doceniono jego twardą postawę sprzeciwiająca się jakimkolwiek naciskom w szczególności tym o podłożu politycznym i podsumowując tamten okres można stwierdzić że był on jednym z głównych strategów którzy wyprowadzili gospodarkę z zapaści.

Mimo znacznych różnic i skali zapaści i ich przyczyny jedno pozostało niezmienione nacisk na FED. Chodzi o wycofanie się z interwencji w gospodarkę. W czasach, kiedy Rezerwą kierował Volcker, polityczne głosy protestu pojawiły się w momencie największego spadku PKB, do którego Fed doprowadził, aby powstrzymać inflację. Akcje podejmowane przez FED odczuwał wtedy każdy obywatel i raczej nikt nie zastanawiał się jaki wpływ będą miały te decyzje na sytuacje ekonomiczną za 5 czy 10 lat.

Aktualna strategia jest inna niż ta z lat 80. Teraz zamiast ruchów spowalniających gospodarkę bank centralny stara się ograniczać szkody huraganu na rynkach kapitałowych. Zdania, że Fed rozegrał obecną partię po mistrzowsku, biorąc pod uwagę okoliczności, nie są odosobnione. Spready kredytowe, które po upadku Lehman Brothers zbliżyły się do tych z czasów Wielkiej Depresji, drastycznie się obniżyły. Perspektywa finansowej zapaści znacząco się oddaliła Można założyć ze stabilizacja jest konsekwencją strategii pożyczkowej przyjętej przez FED. Oraz jego działań podejmowanych z resorem skarbu.

Reakcje kongresu w stosunku do FED wydaje się częściowo uzasadniona częściowo podyktowana naturalnymi zabiegami politycznymi podobnie jak w latach 80 tylko ze tym razem FED pożycza pieniądze bezpośrednio prywatnym instytucjom. Aktualnie decyzje te sa kontrowersyjne a przy stabilnej sytuacji były by nie do pomyślenia. Ale w kryzysie o takiej sile rażenia, odpowiedzialność Fed jako pożyczkodawcy ostatniej szansy pozostawia niewielki wybór.

Można powiedzieć że FED robi jedyne ruchy jakie mogą poprawiać sytuacje. Strategia powiększania swojego bilansu nie była kierowana politycznie ale służą przeciwko nagłemu niekontrolowanemu załamaniu się prywatnego sektora finansowego. Fed wykorzystuje swoją wyjątkową możliwość gromadzenia tanich środków na udzielanie pożyczek poprzez emisję nisko oprocentowanych rezerw bankowych.

Czy FED miał inne alternatywne strategie. Krótkoterminowe stopy są już prawie zeru wiec ich obniżka już nie wpływa na rynek. Podobnie ma się rzecz z długoterminowymi papierami wartościowymi emitowanymi przez rząd: rynek amerykańskich obligacji jest zwyczajnie zbyt duży i płynny, aby bezpośrednie zakupy Fed wywarły większy wpływ. Wskazują na to zresztą ostatnie doświadczenia.

W całej sytuacji brak jest nam drugiego punktu spojrzenia co by było gdyby FED nie zainterweniował. Choc raczej opinie ekspertów w tym temacie są zbieżne – zapaść była by znacznie głębsza niż obecnie. Wszystkei te dyskusje o ograniczeniu roli FED toczą się tak jakby FED nie odgrywał żadnej roli w stabilizowaniu sytuacji tak teraz jak i w latach osiemdziesiątych.

Fed świetnie rozumie, to co się stało w czasach Volckera: może być efektywny tylko jeśli oprze się politycznej presji na podejmowane siebie decyzje. Można mieć tylko nadzieję, że głosy rozsądku dobiegające z Kongresu i doceniające wagę niezależności banku centralnego, powstrzymają wszelkie próby nieodwracalnego niszczenia Fed.

Zdecydowanie bardziej konstruktywną ścieżką dla Kongresu byłaby kontynuacja prac nad reformą regulacyjną, która pomogłaby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości. W sercu kryzysu tkwi przestarzały system regulacyjny, który pozwolił, aby wielkie instytucje finansowe podejmowały nadmierne ryzyko. Dając Rezerwie Federalnej możliwości monitorowania tych ryzyk, Kongres znacząco zmniejszyłby prawdopodobieństwo kolejnej, bezpośredniej ingerencji banku centralnego w prywatne rynki kredytowe.

kompetencje menedżerskie oferty pracy